października 25, 2015

To był dobry weekend


     Z sesją jesienną czaiłam się od zeszłego roku. Pamiętam to uczucie, gdy nagle uświadomiłam sobie, że wszystkie liście spadły i nie ma szans na piękne zdjęcia złocistej jesieni. Zima też niestety nas nie zachwyciła, bo w moim regionie śnieg padał dosłownie przez dwa dni. W dodatku bardzo szybko ulatniał się z chodników i nie było szans, aby ten biały puch zawitał na moich zdjęciach. Mam nadzieje, że w tym roku będę miała okazje pokazać wam coś lepszego i matka natura nas nie zawiedzie!
     To był dobry weekend. Takimi słowami podsumowałam ostatnie dni. Uwierzcie mi, że dawno nie wymawiałam tego zdania. Sama się sobie zdziwiłam, że sobotę zamiast spędzać na chorowaniu, spaniu lub nauce, mogłam poświęcić na sesje, wspólny obiad i pójście do kawiarni, a nawet granie w gry i wspólne oglądanie Mam Talent. Jeśli chodzi o mnie, im więcej danego dnia się dzieje, tym bardziej jestem z siebie zadowolona.
    Po usłyszeniu tego krótkiego zdania moja mama odpowiedziała jedno: "A wiesz dlaczego ten weekend był dobry? Bo to od Ciebie zależy, jak go spędzisz". Szybko do mnie dotarło, jak wielkie znaczenie mają te słowa. To ja sama dokonywałam wyboru, aby zamiast odpocząć po tygodniu nauki,  ponownie wziąć do ręki podręcznik i cierpieć kolejne kilka godzin. To ja decydowałam o tym, że prześpię cały dzień bez żadnego konkretnego celu, zamiast solidnie się wyspać i zrobić coś produktywnego.
     Szkoła rzeczywiście pochłania nadnaturalne zasoby energii, ale to my decydujemy o tym, jak wykorzystamy jej resztę. Możemy odsypiać cały tydzień i patrzeć, jak czas szybko przelatuje nam przez palce, podczas gdy nasi rówieśnicy bawią się, spotykają ze znajomymi i korzystają z tych najpiękniejszych lat- dzieciństwa. Możemy także dokonać innego wyboru.









października 22, 2015

Razem jest przyjemniej!


     Jak już pewnie dobrze wiecie, uwielbiam gotować. Nie zawsze są to jakieś wymyślne potrawy, czasem z trzech składników można zrobić coś naprawdę oryginalnego. Tym razem również postawiłam na prostą potrawę, jaką jest Spaghetti Carbonara. Zakochałam się w tym daniu będąc na wakacjach w Bułgarii. Nie wiem, co mnie wzięło, ale dosłownie w każdej restauracji zamawiałam konkretnie tę potrawę. Później dowiedziałam się, że jest banalna w przygotowaniu, więc dlaczego nie zrobić jej samemu? Użyłam przepisu z kuchni Lidla (akurat ten wyskoczył pierwszy w Google!) i szczerze go wam polecam, wyszło super.
   Wiktor pomagał mi już kilka razy w kuchni. Tak było też tym razem. Chyba nie ma przyjemniejszej rzeczy niż wspólne gotowanie. Zwłaszcza, gdy obie osoby po prostu to lubią. W filmach zwykle w takich scenach ludzie namiętnie obrzucają w siebie mąką. My postawiliśmy na łagodniejszą wersję- w ruch poszła ścierka. No i oczywiście nie można zapomnieć, jak miłe jest konsumowanie własnoręcznie przygotowanego obiadu.
     Nawiązując też do tematu życia codziennego- jestem wykończona. Ledwo wstaję do szkoły, jem śniadanie, wytrzymuje te 7 godzin, wracam, uczę się i znowu kładę się spać. W międzyczasie pojawia się gdzieś blog, ale zdecydowanie w mniejszych ilościach niż powinien. Chciałabym się móc tutaj bardziej poświęcać, ale mam duże plany i mam nadzieje je spełnić. Szkoła sama w sobie nie jest problemem. Nie brak mi czasu, udaje mi się uczyć i nawet spędzać czas ze znajomymi. Jedyną przeszkodą jest moja ogromna miłość do snu, którego tak mi brak.












Chciałabym zaprosić was do klikania Like na moim fanpage'u, gdyż szykuje się naprawdę duży i ciekawy konkurs! 

października 19, 2015

Pamiątki z dzieciństwa


     Przed snem zawsze nasuwają nam się najlepsze pomysły, ale jest to także czas rozmyślań i wspomnień. Wczorajszej nocy długo nie mogłam zasnąć, ponieważ w mojej głowie kłębiły się myśli o moim dzieciństwie i o tym, jak czas szybko minął. Pamiętam przeprowadzkę do nowego domu jak dziś! Pamiętam też moment, gdy dostałam swoja ukochaną lalkę, która spędziła ze mną dosłownie każde wakacje i zwiedziła naprawdę wiele miejsc! Pamiętam też, jakie tworzyłam historie bawiąc się małymi ideałami kobiet zwanymi Barbie. Ciężko jest mi uwierzyć, że od tamtych momentów minęło już tyle czasu...
     Rodzice wielokrotnie powtarzali mi, że będę chciała powrócić do lat przedszkolnych. Oczywiście ja wiedziałam lepiej i na siłę chciałam dorosnąć. To zdecydowanie potwierdza teorię, że starsi wiedzą od nas o wiele, wiele więcej i należy słuchać ich rad. Wielka szkoda, że czasu nie można zatrzymać  chociaż na chwilę. Na szczęście można się cofnąć odrobinę wstecz oglądając pamiątki ze starych czasów!
     Dzisiaj postanowiłam się z wami podzielić moimi pamiątkami, oczywiście nie wszystkimi, ale jest to pewna grupka, do której mam największy sentyment. Jest to m.in. odcisk mojej stópki, pierwsze czapeczki czy zdjęcia. Na te ostatnie poświęciłam kiedyś oddzielny post! Chciałabym was zachęcić przede wszystkim do kolekcjonowania takich staroci, zwłaszcza swoich przyszłych dzieci. Kiedyś zdecydowanie wam podziękują. Stwórzcie jakieś oddzielne pudełko, do którego będziecie mogli wkładać wszystkie skarby! No i pamiętajcie o wywoływaniu zdjęć, bo w takiej formie są najlepszą pamiątką.











+Zgodnie z obietnicą, zostawiam linki do ciekawych blogów z poprzedniego posta!

października 14, 2015

Jak szybko poprawić sobie humor?


     Podobno nic tak nie poprawia kobiecie humoru, jak zakupy! Rzeczywiście coś w tym jest i chociaż w portfelu jest potem smutno, na półkach i w szafie zdecydowanie ciekawiej. Nie pamiętam, kiedy ostatnio sięgnęłam po jakieś czasopismo... Kiedyś był to mój chleb powszedni, uwielbiałam siadać z kubkiem gorącej herbaty i przeglądać strony kolorowych gazet. Cieszę się, że w końcu zmotywowałam się, aby urządzić sobie podobny wieczór.
     Na co dzień nie lubię się malować, ale od czasu do czasu i na specjalne okazje, jak z resztą każda kobieta, lubię mieć coś na oku. Stąd też mój od dawna planowany zakup- kasetka z inglota. Jeśli ktoś nie do końca kojarzy, co to za system, już tłumaczę. Mamy możliwość samodzielnego komponowania swojej paletki i dobierania do niej wybranych przez siebie wkładów. Jest to naprawdę świetne rozwiązanie, bo kosmetyki są dobrej jakości, opakowanie również, a płacimy jedynie za te kolory, które rzeczywiście chwycą nas za serce. 
     Oprócz tego dobrałam sobie pędzelek do blendowania, na który czaiłam się naprawdę długo, ale ceny mnie zdecydowanie odstraszały.. Może gdyby to była moja codzienność taka kwota byłaby dla mnie czymś normalnym, ale zdecydowanie nie potrzebuję inwestować w coś z górnej półki. Jeśli chcielibyście, abym napisała jakąś krótką recenzję na ten temat, piszcie śmiało!










Mam także dla Was mini konkurs! 
Zachęcam wszystkich do wzięcia udziału, bo zasady są bardzo proste!

1. Polub mój fanpage -> klik
2. W komentarzu napisz swoje imię oraz pierwsza literę nazwiska, a także adres bloga!
3. Wybiorę kilka osób i podam adres do ich witryny w następnym poście.

Kamo

października 11, 2015

Idę naprzód


     Chciałam, żeby ten post miał trochę inny wymiar, ale niestety początki są trudne. Nie chciałabym was tutaj zarzucać czymś, z czego nie jestem do końca zadowolona. Jeśli jeszcze nie wiecie- mowa o YouTube. Od ponad pół roku poważnie zastanawiałam się nad rozpoczęciem swojej działalności na kolejnym portalu. Kanał już mam, ale wciąż odkładałam termin nagrywania pierwszego filmiku. Wczoraj jednak się zmobilizowałam i postanowiłam coś dla was nagrać, ale tak jak wspomniałam, początki są trudne i nie jestem dumna z efektu.
     Z racji tego, że chciałabym być w 100% zadowolona z tego, co robię, nie będę wrzucała nic "żeby było". Nagram kolejny filmik i będę je nagrywała do skutku, aż wreszcie będę mogła się chwalić tym, co stworzyłam! Wiem, że wiele z was lubiło mnie oglądać na Jessmilii i wyczekuje właśnie filmików, w których mówię. Póki co raczej skupiam się na montażu, ale jestem pewna, że w tej kwestii także was nie zawiodę!
     Pomysłów mam naprawdę dużo, ale różnie bywa z realizacją i z możliwościami! Problemem jest pewnie to, że w głowie mam określoną wizję, którą ciężko jest mi przelać "na papier"... Ze zdjęciami już tak nie jest, zdecydowanie nauczyłam się przedstawiać to, co wykreowało się w mojej głowie, mam nadzieję, że z filmikami będzie podobnie.. Życzcie mi powodzenia!

     Póki co, jeśli chcecie mnie bardziej zmotywować, możecie subskrybować! A może macie jakieś konkretne życzenia dotyczące pierwszego filmiku?
Link- klik