września 21, 2015

Im mniej, tym więcej


     Im mniej makijażu, tym więcej masz czasu. Dwa lata temu, gdyby ktoś mi powiedział, że napiszę notkę tego typu, śmiałabym się głośno i nieprzerwanie. Jednak wszystko się zmienia- w tym my i nasze poglądy. Kiedy oglądam lub czytam historie dotyczące makijażu moich rówieśniczek, na ogół z wiekiem dodają one kolejne elementy do swojej codziennej rutyny. W moim przypadku jest zdecydowanie odwrotnie. 
    Niestety swoją buzię zaczęłam kamuflować już w 6 klasie podstawówki. Miałam wtedy problemy z cerą i był to zdecydowanie okres, gdy te niedoskonałości najbardziej dawały się we znaki. Stąd zaczęłam używać punktowo korektora. Z czasem wymieniłam go na podkład, a później już tylko dołączałam tusz, pomadkę, puder. W 3 gimnazjum sporadycznie wzbogacałam moje powieki o kilka kolorów, najczęściej były to kolory nude, które nie rzucały się w oczy, ale po prostu czułam się...lepiej?
     Teraz ciężko mi na to patrzeć z tej samej perspektywy. Kilka ruchów pędzlem sprawiało, że czułam się o wiele ładniejsza. Takie zadanie ma chyba pełnić makijaż- zakryć nasze kompleksy i podwyższyć samoocenę. Myślę, że nadal dokładałabym sobie coraz więcej czynności do porannej rutyny, gdyby nie moje lenistwo. Tak, właśnie o nie chodzi. Miałam do wyboru- pospać 10 minut dłużej lub iść do szkoły pięknie pomalowana z dobrym samopoczuciem. Jestem ogromnym śpiochem, więc chyba oczywiste, co wybrałam.
    Z czasem zaczęłam eliminować to, co uważałam za zbędne. Przestałam malować rzęsy, puder poszedł w niepamięć, pomadki zamieniłam na balsamy do ust, a cienie zostawiam na specjalne okazje. Jedyne, z czym się nie rozstaję do teraz, to podkład. Muszę się jednak pochwalić, bo aktualnie nawet bez niego nie wstydzę się wyjść z domu! Bardzo prawdopodobne, że niedługo, gdy moja cera dojdzie do stuprocentowego porządku, będę się pokazywała wszystkim kompletnie bez makijażu! A ponadto, nawet bez niego, czuję się ze sobą dobrze!








52 komentarze:

  1. W końcu znalazłam kogoś, kto brak makijażu argumentuje tym samym co ja - lenistwo. Kiedy myślę o tym, że mam wstać dziesięć minut wcześniej i wieczorem stać zmęczona przed lustrem, żeby zmyć tusz z rzęs to oczywiście stawiam na dłuższy sen. Wszyscy mi się dziwią, ale przeszłam długą drogę do tego, by czuć się ze sobą i swoją twarzą na tyle komfortowo, by móc wyjść z domu bez makijażu i jestem z siebie zadowolona:)

    http://theluucky13.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ja dopiero zaczelam sie malowac tak naprawde w 2 gim, wiec na szczescie nie za wczesnie :3

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam się nie maluje, tylko rzęsy,ale racja. Delikatny makijaż lepszy :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. To bardzo dobrze, że czujesz się w taki sposób i wolisz wyjść z domu bez makijażu niż z kilogramem "tapety" :)

    Pozdrawiam, www.polinska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie w klasie sporo dziewczyn nakłada na siebie tony tapety, oczywiście chciałabym zauważyć, że u mnie w gimnazjum nie wolno się malować, a u nich widać to strasznie :/ Ja jednak tak jak bty jestem spiochem i wole pospać sobie dużej niż się malować :D

    Sometimes my-klik!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie przez różne krostki się maluję, ale również dlatego że dobrze się z tym czuje.

    crejzzzooll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię się malować, makijaż nie zajmuję mi zbyt dłużej, a po prostu dużo lepiej się czuję :D

    Pozdrawiam!
    Aleksandra z bloga: wdrodzepomarzeniaa.blogspot.com (kliik)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazwyczaj używam jedynie podkładu i tuszuję rzęsy. Nie lubię mieć na twarzy zbyt wiele kosmetyków, bo po prostu jakoś mnie to przytłacza, a poza tym - lenistwo, dokładnie. Ale nie mam również problemu z tym, by wyjść z domu bez makijażu :) Świetne zdjęcia zrobiłaś!

    Pozdrawiam!
    miniifluff

    OdpowiedzUsuń
  9. Kompletnie się z tobą nie zgadzam i maluję się codziennie.
    Zapraszam LIVER MORIUM- klik!

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam w jaki sposób piszesz :)Moim zdaniem bardzo wcześnie zaczęłaś sie malować.Na szczęście ja w 6 klasie podstawówki nie miałam takich problemów z cerą :) Też jestem ogromnym leniem :0 super post i fajne zdjęcia <3
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  11. Najważniejsze to właśnie czuć się ze sobą dobrze!
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam troszkę problemową cerę, ale zeby jej nie przeciążać to używam kremu BB i korektora, latem również pudru :).
    Poza tym dokładam tylko konturówkę do brwi i gotowe :D.

    http://agataweranika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzeba pamietac aby czuc sie dobrze w tym co sie ma na twarzy :)

    klaudiaandmylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jestem obecnie w 3 gim i nie malowałam się jeszcze nigdy. No dobra, prawie. Ale to były wyjątki - może dwa razy koleżanki machnęły mi rzęsy ;p A tak poza tym, to nie używam żadnych podkładów, fluidów, korektorów, kredek, pomadek czy też szminek. Nie odczuwam(i nie odczuwałam) potrzeby zakrywania swoich niedoskonałości. bo jest ich tak na prawdę niewiele - moją zmorą są straszne cienie pod oczami, zupełnie jakbym nie spała przez 3 dni.(Swoją drogą, wiesz może co mogę poradzić na to bardziej 'naturalnymi' metodami?).
    Nie mam w ogóle pryszczy(boję się, że wyskoczą mi za rok-półtora. To będzie koszmar). Nie używam też odżywek, balsamów i kremów. Tylko czasem posmaruję nogi/łokcie/przedramiona kiedy są suche. I żyje mi się bez nich na prawdę dobrze. Teoretycznie to wszystko pomaga(widzę, bo moja siostra praktykuje xD ), ale ja nie miałabym do tego ani siły, ani energii, ani czasu. Ledwo wyrabiam się na zajęcia, a jak miałabym dodać do tego jeszcze "upiększanie się" to na nic nie starczyłoby mi czasu. No i nie mam za bardzo okazji do kupowania kosmetyków - mieszkam na wsi, szkołę mam niedaleko i w mieście bywam na prawdę rzadko. Zacznie się dopiero jak pójdę do liceum, może wtedy na coś się skuszę. Suma sumarum - albo poświęciłabym swój czas na malowanie się, albo musiałabym zrezygnować z herbaty i kanapki rano.
    A ja kocham jedzenie, nie mogę normalnie funkcjonować na głodnego. Siła wyższa :D
    Pozdrawiam :33

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie tak dawno temu nie wyszłabym z domu bez makijarzu. Moim sukcesem jest przechodzenie przez prawie całe wakacje bez niego :).

    Pozdrawiam cieplutko,
    Do what you love - klik!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z chociażby lekkim makijażem czuję się o wiele lepiej, ale nie mam problemu z wyjściem bez niczego na twarzy ;)

    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tak samo zaczęłam malować się w 6 klasie. Teraz staram się nakładać tego wszystkiego coraz mnie i czuję się z tym lepiej niż z twarzą, na której jest tona makijażu.

    MÓJ BLOG - klik!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja na co dzień używam tylko podkładu no i często szminki żeby chociaz usta podkreślić i oszczędzam dzięki temu bardzo dużo czasu :)

    www.kiercia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. chyba każdy przechodzi ten okres, kiedy wolałby umrzeć niż wyjść bez makijażu :D ja też już minęłam ten etap i coraz częściej się bez niego pokazuje :) robisz prześliczne zdjęcia, post czyta się z prawdziwą przyjemnością!

    OdpowiedzUsuń
  20. Z tymi problemami z cerą miałam tak samo, już sama mama kupila mi pamiętam jakiś tańszy korektor abym chociaż trochę zakryła czerwone plamy. :x Teraz trochę się maluje, ale z reguły jak wychodzę gdzieś na miasto i nie wyobrażam sobie żeby było inaczej. Z tego miejsca dziękuje też mojej szkole o surowych zasadach która mi to uniemożliwia. :P
    Pozdrawiam. :)

    http://majorkab.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo ciekawe spostrzeżenie, myślę, że nie tylko "tym więcej... czasu", ale i pieniędzy, które tracimy na ciągłe testowanie nowych rzeczy :D
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  22. JA uwielbiam sie malować, ale w sumie nie jest to jakis bardzo widoczny makijaż. Jak na razie nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez chociaż pomalowanych rzęs czy brwi.. :P

    pozdrawiam,
    ann--blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj Mopiku bez makijażu czy z i tak jesteś najpiękniejsza na świecie haha! <3
    koocham<3!
    leciak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jestem w pierwszej klasie gimnazjum i jak na razie nie czuję potrzeby malowania się :) Paletka,która przypomina czekoladę,jest genialna!

    Jull Blooog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny post :) Ja jestem w 1 gim i używam tylko korektora kiedy mam wory pod oczami (szkoła + witaj kolego śpiochu), a tak na co dzień to używam tuszu i balsamu do ust :D Fajnie, że ty też ograniczyłaś te kosmetyki. Z makijażem czy bez i tak jesteś śliczna! xx

    Mój blog-klik!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja osobiście używam codziennie cieni nude, tuszu i lekko podkreślam brwi. Nie uważam tego za coś złego , ale również za coś dobrego. Po prostu czuje się z tym lepiej ;) Ale też myślę nad tym, żeby odstawić kosmetyki ;)

    moszovska-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Też rzadko kiedy używam malowideł. Po prostu nie chce mi się. Wiem i czuję się ładniej gdy posmaruję twarz tymi kremami i innymi pierdułkami, ale nie używam tego zbyt często, bo tak jak ty - wolę dłużej pospać. Fajnie, że w tej kwestii znalazłam bratnią duszę ;)

    pozdrawiam
    http://edzia-photoamator.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Widzę, że każda kobieta ma podobnie ;) ja może nigdy nie miałam fazy na malowanie całej twarzy, ale jak patrze na fotki z gimnazjum, to mogłam zrezygnować z tych cieni ;D teraz stawiam na puder matujący (ale nie jest on kryjący), tusz do rzęs i czasami eyeliner. Tak jak Ty, cienie są na specjalne okazje, tak samo jak szminki ;)

    Pozdrawiam!

    Casually Dressed | Bloglovin'

    OdpowiedzUsuń
  29. Trochę upiększenia nie zaszkodzi, ja sama mam takie dni że lubię nałożyć coś więcej niż podkład, tusz i cienie do brwi :)
    ♥Different Diamond♥ <-- klik
    Pozdrawiam Kamila

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak patrzyłam na moje rówieśniczki wymalowane jak czterdziestolatki to myślałam ,że jest ze mną coś nie tak, skoro wystarcza mi podkład i korektor. Teraz widzę, że nie jestem jedyna! :)
    Poszerzając horyzonty - Klik!

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajnie, że czujesz się dobrze ze sobą także bez makijażu. Ja jestem od niego uzależniona na tyle, że pomimo mojego wielkiego lenistwa i tak wstaję te 20 min wcześniej, żeby doprowadzić moja twarz do porządku. Bliscy znajomi widzieli mnie także w wersji kompletnie naturalnej, jednak przez moje ostatnie problemy z cerą czuję wielką potrzebę zakrywania niedoskonałości. Poza tym jestem bardzo niska, przez co ludzie oceniają mnie na bardzo młodą, makijaż dodaje mi kilka lat, dzięki czemu nie mam aż tak wielkiego poczucia, że każdy widzi we mnie 13-latkę zamiast 1-latki :)
    Gratuluje ci przezwyciężenia makijażu i poczucia się pewnie bez niego. To na prawdę świetna sprawa!

    www.psychomeryy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Będę szczera! Jestem w drugiej gimnazjum i nie mam na twarzy ani cienia makijażu. Dosłownie nic, jedynie rzadkością jest korektor, kiedy wyskoczy mi wyjątkowo widoczne "coś" na twarzy. Super, że ograniczasz makijaż, a co do spania dłużej to idealna motywacja, haha!

    luska-everywhere - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  33. Super, że umiesz się ograniczać i bez makijażu czujesz się dobrze. Ja od czasu do czasu pozwalam sobie na użycie większej ilości kosmetyków, jednak zwykle do szkoły nie robię nic innego jak brwi, rzęsy i odrobina pudru ;)
    mój blog-klik :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja jestem w drugiej klasie gimnazjum, na szczęście nie potrzebuje używać niczego do twarzy. Mój 'makijaz' (?) ogranicza sie do tuszu do rzęs i pomadki/błyszczyka.
    Bardzo ładne zdjęcia :)
    Pozdrawiam Zuzia
    Zuzannnab.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Dla mnie makijaż to przyjemność, poranne malowanie sprawia że czuję się lepiej bo bardzo lubię malować, jednak nie mam najmniejszych oporów żeby wyjść gdzieś bez niego ;)

    p a u l y n n e x - klik!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja niestety jestem blondynką, więc i rzęsy mam blond. Gdy ich nie pomaluję tuszem, to czuję się i wyglądam (!) jakbym ich w ogóle nie miała pomimo tego, że mam je całkiem długie.
    /meainsolita.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja akurat w ogóle się nie maluję :)
    http://official-patty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. ^^ też się nie maluję, a i tak mam za mało czasu przed szkołą :)
    zapraszam Mój blog - byAjina

    OdpowiedzUsuń
  39. W przeciwieństwie do moich rówieśniczek nie lubię się malować .Nie potrafię pokazać się komuś w make - up , uważam że wyglądam w nim jak nie ja , po prostu ..

    Mogłabyś poklikać w linki pod ostatnim postem , za każdą pomoc dziękuję podwójnie (klikanie w linki przez 2 dni i promocja na moim blogu ))

    MÓJ BLOG -KLIK

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo mi się spodobał post tego typu! :) Uważam, że masz rację.
    Sama już w podstawówce nie rozstawałam się z podkładem, też z powodów cery a w gimnazjum to nosiłam mnóstwo cieni na sobie, mocne kreski i nie wyglądało to delikatnie, dziewczęco itd ;) Już w technikum to się zmieniło na szczeście i teraz tak samo jak i Ty, nie wstydzę się wyjść z domu bez makijażu oraz czuję się bez niego dobrze :D
    Jedynie w sumie co robię przed szkołą teraz to pudruje lekko oczy aby wyglądały na wypoczęte oraz maluje na pewno rzęsy :)
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  41. jesteś śliczna więc żaden makijaż nie jest Ci potrzebny, ja też staram się eliminować zbędne rzeczy które mam nałożyć na buzie ze względu właśnie na kondycje skóry która przez te wszystkie kosmetyki się pogarsza ;) niektórzy mówią że uśmiech jest najlepszym makijażem więc uśmiechajmy się jak najwięcej ;) buziaki ;* http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. świetny post, My akurt tylko malujemy rzęsy hehe:*

    Pozdrawiamy cieplutko:*
    Nowy post na TWINS LIFE (KLIK)♡

    OdpowiedzUsuń
  43. Masz świetne oko bo zdjecia są naprawdę super! http://xzosiax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja też stawiam na delikatny makijaż, ale mimo wszystko czuję się lepiej, gdy jestem pomalowana :)

    Zapraszam na nowy post! Jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz i zaobserwujesz mój blog. :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<




    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo ładne zdjęcia <3
    http://rubik514.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja się nie maluję :) Czasem myślę, że może powinnam zacząć, ale jakoś nie umiem się zmobilizować.
    |BLOG|

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja jeszcze się nie maluję i uważam, że jeszcze nie powinnam :)
    Śliczne zdjęcia!
    http://everything-by-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja najczesciej robie podklad, rzesy, brwi itd staram sie o naturalny efekt :)
    patrycja-paulina.blogspot.com-KLIK

    OdpowiedzUsuń

♡dziękuje za każdy komentarz, bardzo mnie to motywuje :*
♡zostaw w komentarzu adres swojego bloga, na pewno go odwiedzę ^^
♡jeśli Twój blog mi się spodoba, zaobserwuję :*