czerwca 26, 2015

Summer Wishlist+ mini konkurs

     Post tego typu pojawia się na moim blogu pierwszy raz. Odmówiłam wiele razy współpracy właśnie ze względu na robienie kolaży. Obiecałam sobie samej, że zgodzę się jedynie na moje ulubione firmy. Nie chciałam też umieszczać kolaży np. co dwa miesiące, zdecydowanie wolałam "upchnąć" wszystko do jednego posta, aby nie zamieniać bloga w jedną, wielką reklamę- bardzo tego nie lubię. W tym momencie mogę wam obiecać, że posty tego typu będą u mnie ogromną rzadkością.
    Nie ma co przedłużać, przedstawiam wam listę rzeczy, których naprawdę wypatruję w te wakacje i bardzo proszę o klikanie w linki. Sama bardzo często angażowałam się w tego typu akcje, również na prośby czytelników, więc mam nadzieję, że także możecie poświecić mi kilka chwil, a jednocześnie zapraszam was na mini konkurs!

Mini konkurs
Zasady:
-kliknij w dany link i odczekaj 30 sekund przed zamknięciem
-kliknij przynajmniej w 4 linki z każdego sklepu oraz napisz ich ceny w komentarzach (opcjonalnie również nazwy)
-kliknięcie w większą ilość linków zwiększa szanse na wygraną
-wybiorę 3 lub 5 zwycięzców (w zależności od liczby zgłoszeń), a ich blogi umieszczę w następnym poście. Jeśli zainteresowanie będzie wyjątkowo duże poświęcę na to oddzielny post!

SheIn

|  1  |  2  |  3  |  4 |  5  |  6  |  7  |  8  |


Romwe

|  1  |  2  |  3  |  4 |  5  |  6  |  7  |  8  |


Choies

|  1  |  2  |  3  |  4 |  5  |  6  |  7  |  8  |

Z góry dziękuję każdemu, kto kliknie w link! :)

czerwca 23, 2015

Ghost Town


     W niedziele razem z Wiktorią udałyśmy się na spontaniczny wypad do Wrocławia, który nam obu był bardzo potrzebny. Nie macie pojęcia jak bardzo chciałyśmy chociaż na chwilę zmienić otoczenie i zapomnieć o wszystkim, co nas męczy. Od tygodnia marzyłam także, żeby wreszcie coś przeczytać, bo mój książkowy repertuar na ten rok składał się jedynie ze szkolnych lektur, których szczerze nie lubię (w większości, bardzo dużej większości).
     Udało mi się upolować fajną promocję w Świecie Książki, być może u was też jest, sprawdzajcie! Książkę Girl Online kupiłam za normalną cenę, natomiast drugą za 50% taniej. Tytułu drugiej wam póki co nie zdradzę, powinna pojawić się wkrótce w poście! Jeśli chodzi o książkę Zoelli- zdążyłam już ją przeczytać i jestem pozytywnie zaskoczona. Wprawdzie da się zauważyć kilka stałych schematów królujących w literaturze młodzieżowej, ale niektóre sceny są naprawdę zaskakujące, także polecam.
     Podczas robienia zdjęć, które możecie zobaczyć w dzisiejszym poście, przytrafiła nam się dość niemiła sytuacja. Wiele razy spotkałam się z tym, że ludzie przechodzący koło nas patrzą się na nasze poczynania i zastanawiają, co my tu wyprawiamy,  ale nigdy nikt nie odwracał się za nami i perfidnie śmiał mówiąc coś do swojego (prawdopodobnie) chłopaka. Sytuacja bardziej mnie rozśmieszyła niż zdenerwowała, ale na tym przykładzie idealnie widać ludzką mentalność i zawiść. 









czerwca 20, 2015

Sałatka niejadka


     Dzisiejszy przepis na sałatkę zaczniemy od króciutkiej historii z dzieciństwa! Za czasów przedszkola i szkoły podstawowej byłam okropnym niejadkiem. Znaleźć coś, co zjem z chęcią? Praktycznie niewykonywalne! Znaleźć warzywo, które zjem z uśmiechem na ustach? W grę wchodziły tylko ogórki! (tak to już mam, że od zawsze byłam ich ogromną miłośniczką).
     Któregoś dnia podczas rodzinnego przyjęcia jak zwykle z grymasem spoglądałam na dania na stole. Moim oczom ukazała się jednak sałatka, która wyglądała dość "bezpiecznie". Zauważyłam tam jedynie kawałki sera, szynki i makaronu. Pomyślałam, dlaczego nie spróbować? Takim oto sposobem pierwszy raz w życiu zjadłam danie ze sprytnie przemyconymi (pokrojonymi w drobną kosteczkę) nielubianymi przeze mnie warzywami! A w dodatku, zasmakowały mi one. Po dziś dzień sałatka ta jest na naszych stołach podczas rodzinnych przyjęć i cieszy się największym powodzeniem. Dlatego jeśli macie rodzeństwo lub kuzynostwo, które ciężko jest zadowolić kulinarnie, polecam przygotować właśnie tę sałatkę! Przez lata przepis był przeze mnie modyfikowany i nadal jest, w zależności od tego, na co mam ochotę! Oto składniki:

  • makaron tortellini (ja zwykle biorę z szynką)
  • ser żółty w kostce
  • szynka w kostce
  • kukurydza
  • kiszony ogórek (lub kukurydza)
  • majonez
  • pierś z kurczaka (opcjonalnie)
  • warzywa do przemycenia! 

     Sposób przygotowania jest banalny! Makaron gotujemy, a składniki kroimy i mieszamy, dodajemy majonez i gotowe! Dzisiaj wyjątkowo dodałam kawałki piersi z kurczaka w panierce i muszę przyznać, że jest jeszcze smaczniejsze, więc jeśli macie trochę więcej czasu zachęcam do eksperymentowania!











czerwca 17, 2015

Moja tablica

     Wiem, że post miał pojawić się wczoraj, ale mam nadzieję, że większość z was nie odczuła tego lekkiego poślizgu w czasie. Udawało mi się "zgrać" z terminami nawet, gdy czekała mnie masa szkolnych obowiązków, ale tym razem zdrowie najprościej w świecie nie pozwoliło mi na siedzenie przy biurku. Dlatego proszę wyjątkowo o wybaczenie!
    Dzisiaj chciałabym zacząć od prośby. Bardzo proszę moich obserwatorów o napisanie, czy wyświetlają im się moje posty na liście czytelniczej, czy może po kliknięciu na "Kamo" pojawia się dziwny komunikat, a na stronie głównej listy czytelniczej moich postów nie ma wcale? Z góry dziękuje za każdą pomoc, nawet jeśli ktoś, kto mnie nie obserwuje, a chciałby pomóc i zaobserwować mnie chociaż na chwilę, żeby przyjrzeć się liście czytelniczej, bardzo dziękuję i odwiedzę blogi takich osób na pewno :) Chciałabym się po prostu jakoś odwdzięczyć osobom z otwartym sercem na pomoc!
    Przechodząc do dzisiejszego tematu posta, jest nim moja tablica, którą już od dawien dawna chciałam tutaj pokazać. Nie jest ona w idealny sposób zaprojektowana, nie znajdziecie tutaj pomysłów DIY (ale zainspirować się myślę, że można!), ale jest w 100% moja i nawet to ułożenie zdjęć, karteczek i magnesów do mnie przemawia!











     Co możecie tutaj zobaczyć? Przyjrzyjcie się bliżej każdemu zdjęciu! Znajdziecie tutaj tak naprawdę całe moje życie odkąd przeprowadziłam się do aktualnego miasta (i kilka bonusów z dzieciństwa)! Wszystkie zdjęcia klasowe (za znalezienie mnie na każdym punkt haha!), zdjęcie z moją najlepszą przyjaciółką, a nawet dwa zdjęcia (drugie możecie zobaczyć na zdjęciu całej tablicy po prawej stronie), liścik od mojego chłopaka, naszyjnik od jego siostry, który przywiozła mi z tzw. zielonej szkoły. Są także dwa magnesy: "Do you like my balls?" od wyżej wspomnianej przyjaciółki- Wiktorii, który przywiozła mi go z Wysp Kanaryjskich, a także magnes z napisem Romania od studentów z wymiany! A ciekawscy mogą zobaczyć mój plan lekcji na ten rok, być może gimnazjaliści (jeszcze przez tydzień!) są ciekawi nowych przedmiotów?
     Podsumowując jest to tablica moich wspomnień (kupiona w Ikei), gdzie umieszczam wszystkie dla mnie ważne przedmioty, zdjęcia, czasem rysunki czy pocztówki! Być może wy też macie takie miejsce/tablicę/ ścianę? Zachęcam do pokazania wszystkim! :)

czerwca 13, 2015

Kosmetyczka Kamo

     Takiego tytułu na moim blogu jeszcze nie było, a teraz będziecie mogli go dostrzec dość regularnie, przynajmniej taką mam nadzieję! Co to właściwie będzie? Nowa seria, których na blogu mam zamiar w niedalekiej przyszłości wprowadzić kilka. Myślę, że będzie to fajna odskocznia dla typowo lifestylowych postów, które ostatnio zdecydowanie przeważają. Jednak myślę, że nikogo to nie dziwi. Szkoła przez ostatnie miesiące jest prawdziwym utrapieniem dla każdego ucznia (w sumie, nauczyciela też). Dziękuję za wszystkie miłe słowa w poprzednim poście. Czytając niektóre komentarze naprawdę uśmiechałam się pod nosem! Chyba wszystkie wasze dobre życzenia zadziałały, bo zdałam wszystko śpiewająco, nawet lepiej niż myślałam i ostatecznie jestem zadowolona z moich ocen!
     Wracając do tematu- "Kosmetyczka Kamo" będzie to najprościej mówiąc mały kącik urodowy. Znajdziecie tutaj kosmetyki do pielęgnacji oraz makijażu, które ostatnio mnie zachwyciły lub bardzo chcę wam je polecić. Nie będzie tutaj miejsca na nieszczere opinie produktów, wszystko będę sprawdzała na własnej skórze. Ponadto będzie to miejsce na recenzowanie produktów, o które wy prosicie i chcecie się dowiedzieć, jak działają, przed ich zakupem! Mówiąc krócej, służę pomocą!

Ziaja liście Manuka

Z tego co pamiętam o tej linii produktów przeczytałam około pół roku temu na jednym z profili Ask.fm. Od tamtego czasu coraz częściej obijała mi się o uszy nazwa tej serii. W galerii w moim mieście jest sklepi Ziaji, dlatego mam do niej łatwy dostęp. Pomyślałam- czemu nie i wypróbowałam. Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy mają problemy z cerą, szczególnie nastolatkom! Zwłaszcza, jeśli nie chcemy wydawać dziesiątek i setek złotych na coś o podobnym działaniu.

Podkład Inglot

Tutaj nie chcę skupiać się na działaniu, lecz na jego wyjątkowości. Moim odwiecznym problemem jest blada cera (nawet latem, gdy jestem opalona). Najjaśniejszy drogeryjny podkład nadal był dla mnie za ciemny! W dodatku jego cena nie była zbytnio zachęcająca. Sklep Inglota także znajduje się w miejscowej galerii, więc zrezygnowana i pełna nadziei udałam się tam w poszukiwaniu czegoś w odcieniu mojej skóry. Zostałam mile zaskoczona, nie tylko działaniem, ale także ceną! Jeśli chodzi o krycie, nie mam zarzutów! Jeśli ktoś ma podobny problem, jestem pewna, że będzie zadowolony.

Ziaja peeling różany

Ten kosmetyk znalazłam w szafce mojej mamy! Nie wiem jak wy, ale ja często sprawdzam, co moja mama ostatnio upolowała i niejednokrotnie są to naprawdę dobre kosmetyki. Któregoś dnia skończył mi się mój peeling, więc sięgnęłam po ten i póki co nie używałam lepszego. Pięknie pachnie i świetnie złuszcza naskórek!

Rimmel Salon Pro by Kate Moss

Najlepsze zostawiłam na koniec. Dzisiejszym gwoździem programu jest lakier do paznokci. Co jest w nim takiego wyjątkowego? Od zawsze byłam ogromnym leniem w sprawie malowania paznokci. Chciałam, aby kolor jak najdłużej trzymał się na płytce paznokcia i miałam nadzieję w końcu "zerwać" z odpryskami! Ten lakier spełnia wszystkie moje oczekiwania. Chcecie wiedzieć ile potrafi utrzymać mi się na paznokciach? Kolor wytrzymał 2 tygodnie bez odprysku, przynajmniej na moich paznokciach. Oczywiście trzeba się liczyć z odrostem, ale jest to dużo mniej problematyczne!

     Mam nadzieję, że seria się przyjmie. Piszcie, czy chcielibyście ją kontynuować i jakie kosmetyki mam wypróbować, być może już teraz jest coś, co chcielibyście wypróbować, ale nadal nie jesteście tego pewni?

czerwca 10, 2015

Stres?

   
     Myślałam, że wszystko, co najgorsze już za mną. Starałam się przez cały semestr, aby uniknąć stresującej końcówki roku. Niestety nauczyciele nie ułatwiają mi zadania. Przecież średnia 4.8 z przedmiotu to nie jest piątka, lecz czwórka... Im bardziej się staram, tym bardziej mi nie wychodzi, też tak macie?
     Miło jest popatrzeć na zdjęcia z tej sesji, gdy miałam kilka dni kompletnego relaksu. Jak się okazało, była to cisza przed burzą, która okazała się tornadem albo jeszcze gorzej. Nie jestem najlepsza w nazywaniu zjawisk atmosferycznych. W każdym razie chciałabym odpuścić i powiedzieć sobie, po co Ci te oceny? Jesteś w liceum, tutaj liczą się wyniki matur. Niestety nie potrafię. Dzisiaj wyjątkowo zostałam w domu, bo moje zdrowie nie pozwalało mi na jakiekolwiek wyjścia i muszę powiedzieć, że naprawdę bardzo potrzebowałam nawet takiej jednodniowej przerwy... Czekają mnie jeszcze 2 sprawdziany, 2 projekty, no i wolne!
    Na zdjęciach możecie zauważyć, że mam spuchnięte i lekko czerwone oczy, ale tak jak pisałam w poprzednim poście, towarzystwo drzew i wszelkiego rodzaju pyłków nie sprzyjało mi kompletnie, mam nadzieję, że wyjątkowo mi to wybaczycie!











czerwca 07, 2015

Where are you now


     Nie myślałam, że jeszcze kiedyś wstawię tutaj sesję zrobioną przeze mnie, a jednak. Wycieczka dała mi szansę do podszkolenia swoich umiejętności i na prawdziwy plener z pięknym tłem. Ciężko byłoby tego nie wykorzystać! Co było dla mnie największym zaskoczeniem? To, że mam w klasie tak fotogeniczną osobę! Rzadko się zdarza, że ktoś, kto nie ma "doświadczenia" w pozowaniu, tak dobrze czuje się przed obiektywem i prosi o coraz więcej zdjęć! 
    Podczas większości wypadów na zdjęcia z moimi koleżankami, każda z nich czuła się wyjątkowo niezręcznie i prosiła o to, aby już skończyć całe to zamieszanie. Naprawdę zrobiło mi się bardzo miło, kiedy Basia pochwaliła moją pracę i zobowiązała do kolejnych sesji! Także możecie spodziewać się tutaj więcej cudeniek w przyszłości, a teraz zapraszam do oglądania!