sierpnia 29, 2014

Nessebar

Ci, którzy byli w Bułgarii, tę nazwę pewnie już słyszeli. Nessebar to najstarsze miasto w całej Bułgarii. Z początku myślałam, że to jakieś żarty, gdy to usłyszałam. Przecież mieści się tam ogromny Aquapark i mnóstwo sklepów! Było więc dla mnie miłym zaskoczeniem, kiedy poszliśmy "głębiej". Ku moim oczom ukazały się przepiękne dróżki i budowle z kamienia.




Wokół tego wszystkiego mieści się przepiękny port, któremu zdjęć nie miałam okazji zrobić :( Musieliśmy pospieszyć się na autobus powrotny do naszego Słonecznego Brzegu! Jestem jednak za tym, aby to miejsce zobaczyć na własne oczy- zwłaszcza wieczorem, gdy zachodzi słońce. Jest to coś przepięknego... Tyle statków w jednej linii, wokół ogromne stosy kamieni a w tafli wody odbija się zachodzące, czerwone słońce. Naprawdę, nie do opisania :)


Co mieści się jeszcze dalej? Jeśli byliście w Bułgarii pewnie was to nie zdziwi- idąc w głąb starówki czeka was milion stoisk, które oferują przeróżne rzeczy- od pięknych i tanich torebek, przez biżuterie i perfumy do pięknych ubrań i świetnych restauracji!



Jestem oczarowana tym miejscem! Wąskie uliczki, a dookoła piękne budowle i zabytki. Jeśli się nie mylę, całość została wpisana na listę UNESCO. Jeśli jesteście lub będziecie w Bułgarii, musicie pojechać również tam!

Byliście w Nessebarze?
Jeśli nie- chcielibyście tam pojechać?


sierpnia 26, 2014

On the beach

Niestety złośliwość rzeczy martwych jest wszechobecna i internet w Bułgarii padł. Piszę do was już z kochanego domku, za którym bardzo się stęskniłam. Muszę pododawać zaległe posty, które dla was planowałam, w tym ten!

Właściwie to nie ma konkretnej tematyki- są to po prostu zdjęcia z plaży w Słonecznym Brzegu, która niesamowicie mnie urzekła. Fale były ogromne, a widok na całe miasto- przepiękny.



Smutnym faktem jest to, że na plaży byłam tylko ten jeden raz :( Temperatury w Bułgarii są bardzo wysokie, a morze nawet wieczorem cieplutkie, więc dość ciężko było tam sobie poradzić z upałem, a co dopiero uniknąć spalenia się na słońcu. Jednak jestem leniuchem i uwielbiam wylegiwać się na leżaku przy basenie... Mimo to spacer wzdłuż brzegu- obowiązkowy.


To, co kocham w Bułgarii najbardziej to noce. Tutaj nie ma nudy, w dzień ludzie odpoczywają, opalają się, kąpią. W nocy natomiast zaczyna się życie- otwierają się kluby, gra muzyka, ciężko o chwilę ciszy, deptaki są pełne ludzi, tego nie da się opisać- to trzeba zobaczyć.


Bardzo chętnie zostałabym tam dłużej, ale czas goni. Szkoła się zbliża. W moim przypadku nowa szkoła- liceum. Jestem chyba jedna z nielicznych osób, która w pewnym (chociaż niewielkim) stopniu cieszy się na ten nowy rok szkolny. Głównie przez to, że to kolejny etap w moim życiu i poznam nowych ludzi.


Wątpię, że napisze jakikolwiek post z serii "Back to school" ze względu na brak czasu :( Mam dla was jeszcze dwa posty z Bułgarii, które chciałabym umieścić w pierwszej kolejności.

Wolicie plaże czy basen?
Długie leniuchowanie czy czynny odpoczynek?

sierpnia 20, 2014

Bulgaria

Niestety życie płata różne niespodzianki :( Miałam od początku mieć internet w pięknej Bułgarii, ale tak to się potoczyło, że dostęp do siedzi mam dopiero od dziś. W każdym razie jestem w mieście, o którym pewnie słyszeliście- Słoneczny Brzeg. W zeszłym roku byłam w Złotych Piaskach, ale na obozie. Teraz natomiast wakacje spędzam z rodziną. Jeśli ktoś ma dylemat co do tego, które miasto wybrać, stanowczo Słoneczny. Tutaj dzieje się o wiele, wiele więcej. Idealne miejsce dla nastolatków.


Jednak w tym roku nie przyjechałam tańczyć, bawić się i szaleć. W tym roku przyjechałam na stuprocentowy relaks. Nie mam wiele czasu, ponieważ moja mama w przyszły wtorek musi być już w Polsce. Niestety jest nauczycielką i musi stawić się na powtórkach maturalnych. Mimo to mam zamiar cały czas spędzać nad hotelowym basenem, w wodzie, na plaży i w Morzu Czarnym.



O dziwo trafiła nam się naprawdę nietypowa dla tego okresu wakacji pogoda! Zwykle normalna temperatura tutaj to 40 stopni. Teraz jest ich około 30 lub troszkę więcej. Trzeba jednak pamiętać, że na plaży wysoka temperatura jest bardziej odczuwalna i jest dużo goręcej.


Co do jedzenia- przepyszne. Z góry uprzedzam, że kupowanie all inclusive w bułgarskich hotelach jest bezsensowne. Okazało się, że hotele bardzo oszczędzają na klientach i serwują im jedzenie gorszej jakości. Za to w restauracjach i barach jest pyszne i bardzo tanie jedzenie. Co polecam najbardziej? Oryginalne, bułgarskie arbuzy. Niestety ciężko na takie trafić- większość z tutejszych jest importowana z Grecji.

To dopiero pierwsze dni mojego pobytu tutaj :) Będę zdawać wam relacje na bieżąco.

A wy byłyście w Bułgarii?
Jak było?

sierpnia 13, 2014

Dawno, dawno temu...

Tak sobie pomyślałam- dlaczego nie moglibyście dowiedzieć się czegoś więcej o mojej osobie? Oczywiście nie chcę wychodzić poza mury mojej prywatności, ale o niektórych sprawach mówię otwarcie, nie wstydzę się ich i nie mam problemu z opisaniem tego.

Wakacje u babci, jestem ubrana cała na zielono <3

Dzisiaj chciałabym zaprowadzić was w moją głęboką przeszłość- a dokładnie moje dzieciństwo. Na pewno mogę je zaliczyć do bardzo szczęśliwych. Miałam naprawdę bardzo dużo. Nigdy nie brakowało mi lalek czy najnowszych zabawek. Niestety problemem był brak rodzeństwa. Myślę, że to dość smutne, kiedy malutka dziewczynka sama siedzi w domu i nie ma do kogo się odezwać, ponieważ rodzice są bardzo zapracowani. Pragnęłam małej siostrzyczki odkąd sięgam pamięcią. Z nawyku nawet do tej pory w wieczornej modlitwie lub w kościele na koniec dodaję "i proszę Cię, żeby w tym roku urodził się braciszek albo siostrzyczka".


Dużo się zmieniło, kiedy pierwszy raz poszłam do przedszkola. To dziwne, ale pamiętam ten dzień do dziś. Mama zaniosła mnie tam na rękach i oddała mojej pani wychowawczyni, a ja rozpłakałam się jak nigdy. W sumie nic dziwnego- każde dziecko myśli, że jest wtedy oddawane obcej kobiecie.


Jednak bardzo szybko chodzenie do przedszkola stało się moim ulubionym urozmaiceniem dnia (właściwie to nie miałam wyboru- moi rodzice musieli pracować). Własnie tam poznałam swoje pierwsze przyjaciółki. Też tam znalazłam swoją pierwszą "dziecinną miłość". Wtedy usiłowanie "poderwania go" ograniczało się do gonienia w kółko wokół dywanu. Po wakacjach czeka mnie dziwna sytuacja, ponieważ okazało się, że będziemy razem w klasie. Miło będzie powspominać stare czasy.


Normalną koleją rzeczy był czas na podstawówkę. Te 6 lat zbliżyło nas do siebie dość mocno. To wtedy umocniły się moje znajomości (jeszcze z przedszkola), które trwają do teraz. W klasie 4 szkoły podstawowej przeprowadziłam się do nowego miasta. Miasta oddalonego o jedyne 14 km od poprzedniego, za to miasta czterokrotnie większego. Przez ostatnie 2 lata szkoły dojeżdżałam dzień w dzień razem z moimi rodzicami do starego miasta, aby nie utracić kontaktu z moimi znajomymi. Właściwie to nie było to dla mnie łatwe. Nie mogłam już chodzić na szkolne dyskoteki (musiałam dostosować się do rodziców), nie mogłam uczęszczać na żadne inne imprezy pozaszkolne. Za to musiałam czekać kilka godzin, aż rodzice skończą pracować u mojego dziadka w domu.


Skutki tego były dość przykre, ponieważ, tak jak każdego z was, moja babcia wpychała we mnie tony jedzenia i usilnie starała się wmówić, że nadal jestem głodna. Niestety w ciągu tych dwóch lat sporo mi się przytyło. Na szczęście udało mi się pozbyć niepotrzebnego balastu w czasie nauki w gimnazjum.

To tyle, jeśli chodzi o moje dzieciństwo. Jeśli post wam się spodobał, mogę także opisać moje lata w gimnazjum.

A jak wyglądało wasze dzieciństwo?
Macie rodzeństwo? Cieszycie się że je macie/nie macie?
Utrzymujecie przyjaźnie z czasów dzieciństwa?

sierpnia 10, 2014

Sunbathing

Z wakacji należy korzystać, prawda? Ja staram się to robić w pełni, chociaż nie zawsze jest to możliwe. Większość moich znajomych wyjechało za granicę. Na szczęście mój chłopak jest w naszym miasteczku i z nim spędzam każdą wolną chwilę. Póki jest słoneczko możemy wynieść leżak na taras i delektować się promieniami opalającymi nasze blade ciała. Niedługo wyjeżdżam do Bułgarii, więc tych promieni będzie jeszcze więcej. W dodatku mam cichą nadzieję, że wrócę chociaż trochę opalona. Od razu mówię, że będę miała dostęp do internetu i posty będą pojawiały się regularnie.


Zapewne doskwiera wam gorąc i czasem staje się aż nieprzyjemny. Dobrym sposobem na to jest... woda z cytryną! Zwłaszcza dla osób, które są na diecie. Dlatego szybko do kuchni, nalewać wody do dzbanka, kroić plasterki cytryny i kosztować pysznego orzeźwiającego drinku dla każdego!


Nie wiem, jak wy, ale ja uwielbiam podczas opalania mieć ze sobą jakąś dobrą książkę. Najbardziej lubię powieści obyczajowe i psychologiczne, często opowiadające o historii nastolatek. Moim faworytem jest z pewnością cała seria "Pamiętnika Nastolatki", którą gorąco wszystkim polecam. Jest to książka napisana w formie pamiętnika, ale czyta się ją bardzo przyjemnie, nie jest banalna, jeden tomik pokonuję się w ciągu jednego dnia, ponieważ tak w ciąga. Dla osób, które uwielbiają historie miłosne polecam "Serce w chmurach", która opowiada o tym, że nic nie dzieje się przypadkowo.

 Natomiast książka bardzo pouczająca "Ty, ja i fejs" opowiada o tym, że każdy nasz ruch wpływa na to, co dzieje się w przyszłości i nie powinniśmy nic zmieniać, ponieważ nasze życie jest piękne. Ostatnią powieścią, jaką chcę wam zaproponować jest "Trzynaście powodów". Jest to książka z gatunku tych cięższych i trudniejszych. Główny bohater otrzymuje paczkę, a w niej 13 kaset. Każda z nich zawiera jeden powód- powód samobójstwa niedawno zmarłej koleżanki. Książka bardzo wciąga i pokazuje, jakie mogą być skutki naszego zachowania.

Lubicie czytać?
Czytaliście którąś z tych książek?
Jakie książki polecacie mi?

sierpnia 07, 2014

Silent

Dzisiejszy dzień, mimo że bardzo udany, nie przynosi mi aktualnie zbyt dużo uśmiechu. Chociaż wcześniej śmiałam się szczerze i wniebogłosy, teraz siedzę, gram w simsy i piszę z moim chłopakiem. Może nie jestem smutna, raczej nieobecna. Przygnębia mnie parę spraw związanych z planowanymi wakacjami, ale mam nadzieję, że sprawa szybko się rozwiąże.



Myślę, że każdy z nas ma swój "azyl spokoju". Miejsce, gdzie może w ciszy pomyśleć, odpocząć od złych myśli, zjeść miseczkę lodów lub żelków i wypić gorącą herbatę lub kawę. Dla mnie takim miejscem jest moje ukochane łóżeczko. Nie wiem, co w nim jest, ale każdy mówi, że gdy na nim siada, to od razu robi się senny. Faktycznie, coś w tym jest. Jest bardzo wygodne, od razu zachęca nas do zamknięcia oczu i rozmyślaniu. W mojej głowie kłębią się różne myśli. Czasem takie radosne, kiedy spędzę romantyczny wieczór z chłopakiem lub po prostu świetny dzień ze znajomymi.Czasem też zdarzają się te czarne myśli, kiedy czegoś się obawiam lub stresuję przed ważnym egzaminem (ostatnio były to wyniki testów gimnazjalnych). Jednak każde zdarzenie w naszym życiu ma jakiś sens i swoje następstwa, więc mimo tych złych chwil, życie jest przepiękne i jest najlepszym darem, jaki mogliśmy dostać.

Teraz uwaga: jeśli ktoś potrzebuje pomocy z wyglądem bloga, bardzo chętnie pomogę. Przez pewien czas nie miałam dostępu do Photoshopa ze względu na formatowanie komputera. Aktualnie już go posiadam i bardzo chętnie pomogę. Wystarczy do mnie napisać maila lub na facebooku, dane są pod zdjęciem z prawej strony.

A wy jak odpoczywacie?
Jakie jest wasze miejsce do odpoczynku?
+potrzebujesz pomocy z wyglądem bloga? Napisz

sierpnia 03, 2014

W razie smutku!

Nie ma osoby, która nie miałaby czasem chwil smutku. Każdego z nas czasem coś przygnębia i sprawia, że mamy ochotę pobyć sami, pomyśleć, odpocząć, wypłakać się. Ja sama również czasem się tak czuję, czy to przez kłótnie z chłopakiem, czy stresujący dzień, a może po prostu nerwy puszczają, kiedy masz wszystkiego wokół dość. Na takie dni mam kilka swoich sposobów, które poprawiają mi humor ^^

1.Gorąca kąpiel 

Długa i odprężająca kąpiel postawi każdego na nogi. Na chwilę można zapomnieć o problemach, wsłuchać się w muzykę i po prostu odpocząć.


2. Coś słodkiego!


Chyba każda dziewczyna wie, o czym mówię. Nic tak nie stawia na nogi jak trochę cukru, a w szczególności czekolada!!!


3. Noc z laptopem w łóżku oglądając film lub czytając książkę.

Chwila samotności w pokoju, tylko Ty i laptop i Twój ulubiony film lub powieść. Można zapomnieć o całym świecie.


4. Wylanie łez nie jest złe, czasem oczyszcza i bardzo pomaga

Chyba nikt nie lubi płakać, jednak gdy jest nam naprawdę smutno- to pomaga.


5. Długi spacer w samotności

Oglądanie przyrody, wdychanie świeżego powietrza i czas tylko dla Ciebie..
Czasem bardzo potrzebne.


6. Spotkanie z przyjaciółmi


Śmiech, żarty, wygłupy lub szczera rozmowa, co byśmy zrobiły bez naszych przyjaciół.


6. Herbata!

Nie wiem, ile z was tak ma, ale ja ubóstwiam herbatę! Zwykłą, czarną, ciepłą... Zawsze poprawia mi humor.


Z chwilami smutku musimy sobie radzić. Przyjaciele, rodzina i te drobne sprawy, które poprawiają nam humor są dobrym lekarstwem na wszystko.
A wy jak radzicie sobie ze smutkiem?