maja 28, 2014

Time to say goodbay :(

Piszę posta w chwili, gdy mogę zrobić sobie lekką przerwę od stosu zadań domowych i zbliżających się kartkówek oraz sprawdzianów. Wiadomo, że każdy semestr i rok szkolny kończy się nawałnicą wszystkiego tylko po to, żeby podciągnąć sobie oceny, ale w III klasie jest to kompletną przesadą. Z drugiej strony cieszę się, że jeszcze jest szansa na zdobycie czegoś lepszego, a co się z tym wiąże, kilku dodatkowych punktów rekrutacyjnych.

Pewnie każdy z was nie może się doczekać wakacji. Ciepło, plaże, wyjazdy, góry, jeziora, spanie do południa, lody, wspomnienia. Jeśli chodzi o mnie, jest też druga strona medalu. Za niecały miesiąc rozstaję się z moją klasą. Nie powiedziałabym, że byliśmy zgrani, wręcz przeciwnie, chociaż, z każdym rokiem, było coraz lepiej. Mimo to będę tęskniła dosłownie za wszystkimi twarzami i ich obecnością. Nie przyjaźniłam się ze wszystkimi, ale w tej klasie poznałam kogoś, z kim będę przyjaźnić się zawsze. Przywiązałam się dosłownie do wszystkich i mam wspaniałe wspomnienia.

Urodziny Oli
 I klasa

Wycieczka do Krakowa
I klasa
Ja, Patrycja, Wiki

W drodze do Krakowa
Wiki, Ja

Przygotowywanie projektu z niemieckiego
II klasa
Ja, Natalia, Magda

Euroweek
II klasa
Wiki, Natalia, Ja, Oskar, Natalia

"Sesja"
III klasa
Ja i Natalia

Ognisko
III klasa
Natalia, Ola, Ja

Przez te 3 lata zmieniło się naprawdę dużo. Poznałam wiele osób, które pozytywnie i negatywnie wpłynęły na to, co się działo wokół mnie. Teraz, gdy patrzę na te wszystkie zdjęcia, mam łezki w oczach. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy.

Jaki macie stosunek do swojej klasy?
Będziecie tęsknić?

maja 23, 2014

Wstęp do diety

O, to chyba mój pierwszy tytuł posta w języku polskim. Tak jak obiecałam, będzie to taki pierwszy post o zdrowym odżywaniu. Chciałabym przede wszystkim w krótki i zwięzły sposób przedstawić, jak powinna wyglądać idealna dieta. No to zaczynamy !

1. Przede wszystkim, są trzy najważniejsze cechy dotyczące diety: 

  • powinniśmy jeść 5 posiłków dziennie (śniadanie, II śniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja)
  • powinna być zbilansowana, oznacza to, że powinniśmy dostarczać organizmowi wszystkich składników odżywczych (tłuszcze, witaminy, węglowodany, białka, sole mineralne)
  • ujemny bilans kaloryczny- jeśli ktoś nie wie, chodzi o to, że jeśli w ciągu dnia pobieramy, np. 2000 kcal to powinniśmy spalić ich więcej (wtedy chudniemy), jeśli spalimy ich tyle samo, z naszą wagą nie dzieje się nic, natomiast, jeśli spalimy ich mniej- tyjemy.

2. Jedz białka !

Dlaczego to takie ważne ? Podczas wysiłku fizycznego naszemu organizmowi brakuje białka. Dlatego tak ważne jest, by jeść produkty, które zawierają ten składnik odżywczy. Białka budują nasze mięśnie, a mięśnie spalają tłuszcz. Podsumowując :

białka -> mięśnie -> spalanie tłuszczu

Powinniśmy pobierać około 1 g białka na kilogram masy ciała (jeśli ważysz np 50 kg, powinnaś przyjmować około 50 g białka dziennie). Jest jednak pewien haczyk. Każdy produkt ma rozpisane na etykiecie wartości odżywcze. Jednak to, że produkt zawiera 8 g białka, nie oznacza, że te 8 g zostanie przyswojone. Najczęściej jest to dużo mniejsza część.


3.Pij dużo wody!

Dziennie powinniśmy wypijać około 2 litry wody. Ciekawostką jest to, że tylko i wyłącznie czysta woda jest traktowana przez nasz organizm jako napój. Wszystkie napoje słodzone itp. są traktowane jako.. jedzenie! Szczególnie zdrowa i dobra dla diety jest zwykła woda z cytryną (ale taką prawdziwa, a nie smakową oczywiście).


4. Kupuj produkty pełnoziarniste!

Warto zastąpić zwykły makaron, makaronem pełnoziarnistym. Są one podobne w smaku, a dużo zdrowsze. W dodatku dobrze jest kupować ciemny ryż czy cukier trzcinowy zamiast zwykłego, białego.

5. Jedz 5 porcji owoców i warzyw !

Reklamy, które mowią, aby jeść przynajmniej 5 porcji warzyw czy owoców dziennie, nie są komercyjne. Ważne jest, aby rzeczywiście w ciągu dnia jeść dużo owoców i warzyw, przynajmniej te 5 porcji.


6. Nigdy, przenigdy nie głódź się !

To jest najważniejsze, jeśli chcesz schudnąć, nie głódź się! Jeśli nie przekonuje cię sama kwestia zdrowia i ogólnego osłabienia organizmu, co przynosi nieodwracalne skutki, może przekona cię fakt, że wcale od tego nie schudniesz? Faktycznie, doprowadzisz do zaniku mięśni, przez co, będziesz wyglądała na wychudzoną, a nie zdrową i szczuplutką. Ale nie pozbędziesz się tkanki tłuszczowej. Dlaczego? Ponieważ, gdy nie dostarczasz "paliwa" organizmowi (czyli jedzenia), zaczyna on odkładać, to co już pobrał, na później. Jest to taka "reakcja obronna" na wypadek zagłodzenia.

Nie wiem, jak ty, ale ja o takiej figurze nie marzę.

7. Ostatni posiłek jedz 2 godziny przed snem!

Mitem jest to, że ostatni posiłek powinniśmy spożywać o godzinie 18. Chyba, że kładziesz się spać o godzinie 20. Tak naprawdę ostatni posiłek powinniśmy jeść nie później niż 2 godziny przed snem. Dlatego, jeśli chodzisz spać o godzinie 24, to spokojnie możesz o 22 coś zjeść. Oczywiście musi to być jakiś skromny posiłek - w końcu to kolacja.

8.Ruszaj się !

Wiem, że nie każda z was jest orłem sportu, ma świetna kondycję czy lubi w coś grać. Ja osobiście nienawidzę grać w gry zespołowe i jest to dla mnie męczarnią. Za to uwielbiam taniec i uwielbiam siłownię. Tak jak już mówiłam, tam jest inny klimat. Poza tym biegając na orbitreku czy bieżni męczymy się dużo mniej,a spalamy kalorie ! Tak naprawdę ważne jest to, aby robić to, co się lubi.


9. Zrób sobie "day off"

Wiem sama, jak ciężko jest wytrzymać bez czegoś słodkiego czy jakiegoś naszego smakołyku. Po 2 tygodniach dopada nas kryzys i rzucamy się na jedzenie jak dzikie ! Mam na to swój sposób. Raz w tygodniu urządzam sobie tzw. "day off" (czyli dzień wolny). Są to 24h, kiedy mogę jeść dosłownie wszystko, na co mam ochotę. Ale tylko i wyłącznie wtedy ;) Jednak nie rezygnowałabym tego dnia z ruchu :( Nie chcemy przecież zaprzepaścić efektów, prawda?


Chyba wypisałam wszystkie najważniejsze "zasady" czy informacje dotyczące żywienia i diety. Mam nadzieję, że dowiedziałyście się troszkę więcej na ten temat. Gratuluję wszystkim, którzy dotarli do końca postu. 

Bardzo chętnie pisałabym o tym częściej - jakie ćwiczenia wykonywać, jak często, konkretnie co jeść, proponowałabym różne smaczne posiłki i deserki. No i oczywiście zarażała pozytywna energią i motywacją :*
 Dlatego mam prośbę, żebyście pisały w komentarzach, co wy na to.

maja 22, 2014

Chill day :3

Miałam bardzo ciężką noc, dlatego mama postanowiła, że zostanę w domu. Ostatnio z moim zdrowiem jest coraz gorzej, ale mam nadzieję, że wszystko się polepszy. Musiałam odpuścić sobie dzisiaj siłownię. Jednak pomyślałam, że skoro mamy taką ładną pogodę, to może należy to wykorzystać? Zamiast wylegiwać się w łóżku, wzięłam książkę i zaczęłam wylegiwać się na leżaczku.


Pewnie każdy z was przyzna, że pogoda jest cudowna, chociaż jest bardzo gorąco. Ja ze względu na moją bardzo jasną karnację staram się łapać każdy promyczek słońca. Nie chcę razić bielą swoich nóg w szkole kolegów i koleżanki :( Wprawdzie w mojej siłowni jest solarium, ale jakoś boję się skorzystać. Już nie chodzi o to, że jest to niezdrowe (przynajmniej w ogólnej opinii, nigdy na ten temat nie czytałam), ale o sam fakt, że po obejrzeniu filmu "oszukać przeznaczenie" (chyba 3 część? ta z rollercoasterem ^^ ), po prostu boję się, że spotka mnie to samo, co te dziewczyny haha :D


Piękne słoneczko ^^ Taka pogoda mogłaby być już cały czas. Tylko fajnie by było, gdyby więcej wiało, ale i tak nie mogę narzekać. Wreszcie jest ciepło. Nie jestem zwolenniczką zimy. Oczywiście pomijając błoto i roztapiające się śniegi, jest piękna, ale to lato jest moją ulubioną porą roku ^^ Pewnie jak większości z was.

A teraz co do postów o zdrowym odżywianiu i ćwiczeniach - jutro, najpóźniej pojutrze, pojawi się pierwszy post. Będzie to takie ogólne wprowadzenie, czyli najważniejsze informacje, które powinniśmy wiedzieć, na temat diety i odchudzania. Mam nadzieję, że ta seria wam się spodoba i będę mogła pisać o tym częściej.

maja 19, 2014

Sushi time !

Każdy inaczej rozumie relaks. Dla mnie jednak nie jest to przeleżenie całego dnia w łóżku przy filmach. Czasem potrzebuje takiego dnia, ale czuję się wtedy bardzo ospała i nic mi się nie chce :( Prawdziwie wypoczęta i taka hmm spełniona czuję się po wyjściu z siłowni. Mimo tego całego potu i zmęczenia, czuję się tak lekko i zdrowo.

W każdym razie przed siłownią wpadłyśmy z Sito do baru sushi. Nigdy wcześniej nie próbowałam, a zawsze bardzo chciałam. Dlatego bez namysłu się zdecydowałyśmy. Za 25 zł miałyśmy taką o to łódeczkę:



Muszę przyznać, że jadłyśmy to na dwie, a jedzenia jest wystarczająco, żeby się najeść. Trochę się bałam, bo trzeba przyznać, wygląda pysznie, ale jak smakuje? W dodatku nigdy wcześniej nie posługiwałam się pałeczkami. Chwilę potrzymałam je w dłoniach i nie miałam już z tym żadnego problemu :3


A teraz jeśli chodzi o smak - jest inny, specyficzny, ale niesamowicie mi posmakowało ! Zwłaszcza ten kawałek na zdjęciu wyżej. Teraz jak na to patrzę to ślinka mi cieknie :( Naprawdę polecam wszystkim, chociażby spróbować, bo warto! Gdy zjadłyśmy skoczyłyśmy po jogurcik i pobiegłyśmy na siłownię. Być może ktoś z was zna, bo to sieć siłowni w całej europie - JATOMI.

Na zdjęciu kochana Sito :*

 Jeszcze 2 miesiące temu ćwiczyłam w domu. Przynosiło duże efekty i już jestem naprawdę zadowolona ze swojej figury. Zwłaszcza, że jeszcze pół roku temu byłam typowym grubaskiem. Ale samo wyjście do siłowni jest czymś fajnym. Dobry powód, żeby wyjść z domu. Jest tam całkiem inna atmosfera. Ja w dodatku w cenie mam wejścia na różne zajęcia typu zumba, joga czy nawet treningi Ewy Chodakowskiej (ale nie, nie są prowadzone osobiście przez nią :D). Poza tym mam dostęp do basenu i sauny. Także bardzo wam polecam tę siłownię, zwłaszcza, że możecie z niej korzystać (na pewno na terenie całego kraju, nie wiem czy nie także Europy).
A po siłce, żeby jakoś osłodzić sobie ten wysiłek i przy okazji nie jeść nic ciężkiego malutki jogurcik :3

Jeśli chcecie, mogłabym zacząć pisać o zdrowym żywieniu, o tym jak układać sobie diety, co należy jeść, jaka jest najlepsza dieta, jak schudnąć itp. oraz jakieś ciekawe pomysły na zdrowe i smaczne posiłki :) Chciałabym zacząć może jakąś akcję, żebyśmy wszystkie zaczęły razem chudnąć?

Lubicie sushi?
Chodzicie na siłownie?
Jak się odżywiacie i co myślicie o dodawaniu takich postów?
Piszcie :*



maja 16, 2014

Something for you

Hej kochani <3
Dzisiejszy post już bardziej tematyczny, ze względu na to, że przyszły już moje obie paczuszki z allegro. Ostatnie dni mijają mi bardzo radośnie i beztrosko, a te produkty dodatkowo wprawiły mnie w cudowny humor. Ale zacznijmy od czegoś, co posiadam już od jakiegoś tygodnia :


Nie wiem, czy orientujecie się co to jest. Pewnie większość nie. Dlatego już mówię - są to tabletki odpowiedzialne za zdrowe paznokcie, włosy itp (około 40zł). Nie zobaczycie ich reklamy w telewizji. Sprzedawane są w aptece. Poleciła mi je mama. A właściwie kupiła mi je, gdy usłyszała, że nadmiernie wypadają mi włosy. Pierwsza myśl - co taki suplement diety może zdziałać, pewnie jakiś pic na wodę. Co się okazało po paru dniach regularnego (ale to bardzo ważne, regularnego) zażywania suplementu włosy całkowicie przestały mi wypadać. Z paznokciami nigdy nie miałam problemu, ale nigdy nie były tak twarde i w tak dobrej kondycji. Mimo tego że są długie, nie łamią się.

Teraz czas na paczki z allegro

Pierwsza z nich to pewnie wszystkim wam znany Tangle Teezer (około 25zł). Ostatnio zaczęłam bardzo dbać o swoje włosy, tak jak wyżej napisałam, wypadały wręcz garściami. Początkowo nie wierzyłam w "magię" szczotki. Jednak już u mojej przyjaciółki mogłam się o niej przekonać. Niejednokrotnie czesałam się nią będąc u niej. Zauważyłam, że włosy rozczesują się dużo łatwiej (więc też ich nie wyrywa), a w dodatku są jakieś takie "ładniejsze", lżejsze, pełne blasku. Kolejną zaletą jest to, jak dobrze leży w dłoni. Nie tylko przydatna, ale też praktyczna.




Moim ostatnim zakupem był pędzelek do podkładu. Zawsze kosmetyk ten nakładałam palcami. Było to dla mnie w 100% wystarczające i byłam zadowolona z efektu. Mimo to oglądałam filmiki na temat podkładu - jak nakładać, czym najlepiej itp. Najbardziej był zachwalany pędzelek Hakuro (właściwie cała ich seria), ja wybrałam pędzelek Hakuro H54 (około 35zł)


Już samo pierwsze wrażenie, gdy dotknęłam włosia było zdumiewające. Szczoteczka jest niezwykle gruba, gęsta, a włoski jedwabiście delikatne i mięciutkie. Muszę przyznać, że dobre 15 min stałam i "głaskałam" pędzelek.



Następnego dnia z rana był czas na test praktyczny. Pamiętajcie, że przed nabraniem podkładu (lub pudru, rozświetlacza) na pędzelek należy delikatnie go zwilżyć wodą (popsikać). Gdy zaczęłam nakładać podkład stałam przed lustrem z otwartą buzią ze zdziwienia. Czułam jakbym malowała jakiś obraz, a nie nakładała kosmetyk. W dodatku kolor był jednolity, podkład świetnie rozprowadzony. Po prostu się zakochałam. Nie myślałam, że efekty będzie AŻ tak widoczny.

Podsumowując - dla osób, które mają słabsze lub rzadsze włosy bardzo polecam te tabletki. Szczotka to taki bardziej dodatek, bo przy zażywaniu ich i czesaniu się moją zwykłą szczotka, nadal było dobrze. Ale dla każdej dziewczyny która używa podkładu, różu, pudru lub rozświetlacza polecam ten pędzelek. Przy odpowiedniej pielęgnacji może nam posłużyć lata, a skóra wygląda pięknie. W dodatku podkład utrzymywał się dużo dłużej niż zwykle. 

Posiadacie któreś z tych produktów?
 Jak się sprawdzają?
 Czego używacie do aplikacji podkładu?

maja 13, 2014

Sick and tired

Eh ostatnie dni są dla mnie bardzo ciężkie. Nie chodzi o humor ani jakieś ważne wydarzenia, bo muszę przyznać, że jestem bardzo szczęśliwa. Nie spodziewałam się, że tak będzie, ale jestem ^^ Głównie chodzi o szkołę, ale nie chcę już tym przynudzać :c Ciągle to samo.

W dodatku strasznie męczy mnie choroba. Myślałam, że po weekendzie zmarnowanym w domu, wyzdrowiałam i mogę spokojnie iść do szkoły. A tu psikus - w szkole poczułam się jeszcze gorzej i teraz znowu siedzę z herbatką w łóżeczku.


Tutaj macie moje królestwo :C Tak siedzę i piszę do was. Uwielbiam siedzieć z laptopem w łóżku. Dla niektórych jest to niewygodne, ale dla mnie sprawa idealna :3 W każdym razie kiedy mam taką chwilę dla siebie zaczynam myśleć.

Teraz naprawdę doceniam ludzi, których mam przy sobie. Kogoś bliskiego mojemu serduszku, ale także przyjaciół. A zwłaszcza tę szczególną - Wiki. Kojarzycie te wszystkie przyjaźnie z filmów i seriali ? Dwie idealne przyjaciółki, zawsze razem, co by się nie działo, nieważne jaka kłótnia i co je dzieli. Kiedyś w to nie wierzyłam i byłam sceptycznie nastawiona do tych wyimaginowanych historii. Ale teraz mogę powiedzieć, że prawdziwy przyjaciel to skarb. Można mieć wiele przyjaciółek, ale taka jedną najbliższą na całe życie trafia się raz na milion.


Nie powiem, że nigdy nie było kłótni i nieporozumień - one są zawsze. Ale wiem, że to jedyna osoba, oprócz rodziny, na którą mogę liczyć zawsze, która zawsze dotrzyma obietnicy i nigdy nie zdradzi mojego sekretu. Tak naprawdę od dawna należy do mojej rodziny. Kocham ją jak moją własną siostrę. Mam bardzo trudny charakter, a ona to wytrzymuje. Z kolei Wiki jest bardzo wrażliwa. Jesteśmy całkiem różne a jednocześnie takie same. Bardzo dziękuje jej, że ze mną jest <3

A czy wy macie taką przyjaciółkę?

maja 11, 2014

Shopping!

Lekcje upłynęły mi w miarę miło. Nie było żadnych sprawdzianów ani kartkówek. Po lekcji udałam się z Wiki do galerii na malutkie zakupy. Odwiedziłyśmy przede wszystkim Bershkę w poszukiwaniu sukienki na bal. Znalazłam cudowną i to niedrogą :o Niestety była biała, a mi się marzyła w kolorze pudrowego różu, bordo lub czerni :( Jeszcze mam miesiąc i mam nadzieję, że znajdę taką, która będzie dla mnie idealna.

Skończyło się na tym, że kupiłam sobie śliczne beżowe spodnie i czarną bokserkę (miałam ich 4, ale wszystkie zgubiłam :O) w Stradivariusie. Potem poszłyśmy na dobry obiadek. Odpoczęłyśmy, porozmawiałyśmy i pojechałyśmy do mnie. Tam tak naprawdę starałyśmy się zregenerować po całym tygodniu (piątek jest na tyle luźny, że dla nas w czwartek jest już koniec lekcji :3 . Niestety staram się o lepsze oceny i muszę teraz przepisywać zeszyt z historii :C Został mi już tylko jeden temat, ale kompletnie nie mam sił. W każdym razie muszę wyciągnąć wszystkie oceny w miarę moich możliwości i mam nadzieję, że będzie dobrze.

Padam :(
A jak wasze poszukiwania sukienki? Znalazłyście coś w swoim stylu :(?

School again

Siedzę w łóżku z laptopem, w ręce jogurcik (na które ostatnio strasznie mam ochotę :o) i odpoczywam.
Wprawdzie powinnam zrobić zadania z matmy z funkcji trygonometrycznych (które nie są w naszej podstawie programowej, no ale mat-inf), ale jestem zbyt leniwa na to ;(. Chociaż muszę przyznać, że matematykę lubię, a za pół roku będę w klasie matematyczno-fizycznej.

W każdym razie spędziłam bardzo miły dzień z moją sąsiadką Marcysią. Miałam go spędzić przy książkach, ale stwierdziłam, że i tak moja ocena z historii nie zmieni się, więc odpuszczę sobie poprawę testu. Na początku miałyśmy posiedzieć po prostu u mnie, ale musiałam wysłać dwie paczki do kupujących z allegro. Pogoda była cudowna, więc wybrałyśmy się tam razem.

Najpierw ruszyłyśmy na galerię w poszukiwaniu spódniczek i kilku letnich ciuszków. Ja znalazłam śliczne bordowe spodnie, które kupie w czwartek oraz w końcu w Sizeerze pojawiły się białe krótkie conversy. Uświadomiłam sobie jednak, że teraz większość osób je kupuje, a jednak wolę się czymś wyróżniać.
Później skoczyłyśmy na pocztę i do FrupiYoogo. To chyba najlepsze miejsce w naszym mieście. Jest urocze, a jogurty, herbaty i soki są przepyszne. W dodatku jest to mrożony jogurt naturalny i jest nisko kaloryczny. Lubię tam zajść po siłowni i zjeść moją ostatnią przekąskę w ciągu dnia.


To jest bubble tea *_*. Zwykle biorę granolę (jogurt naturalny, 3 owoce, granola i polewa), ale dziś tak się najadłam i stwierdziłam że dziś zostanę przy samym napoju, który swoją drogą dziś skomponowałam idealnie. Jeśli ktoś chciałby spróbować to - czarna herbata, sok mango, toping truskawka (te kuleczki) i żelki marakuja :3

A wam jak minął dzień?
Macie w swoim mieście FrupiYoogo lub inny bar z mrożonym jogurtem?

New start !

Naprawdę cieszę się, że mogę wrócić do blogowania *_*

Wprawdzie zrobiłam to już jakieś 2 tygodnie temu, ale dopiero teraz przypomniałam sobie, że przecież posiadam mojego starego bloga, kiedyś też po części związanego z modą, ubraniami, stylem. Mam do niego duży sentyment i postanowiłam, że zamiast zaczynać pracę na całkiem nowym blogu, to będę kontynuować ją tutaj. Przede wszystkim też dlatego, że stwierdziłam, że nie do końca podoba mi się adres tamtego bloga  :( Fakt, jestem dość pozytywną osobą, ale nie czułam się dobrze z tą domeną. Po prostu była dla mnie dość obca.

Na początku skopiuję parę postów, z mojego poprzedniego bloga ! Gdyż pisałam je niedawno i szkoda mi mojej ciężkiej pracy :C

A teraz trochę o mnie, jeśli ktoś ma ze mną styczność po raz pierwszy ^^.
Nazywam się Kamila. Mieszkam w województwie dolnośląskim. Pierwszego bloga założyłam, gdy miałam 9 lat i pokochałam to. Najwięcej czasu poświęciłam blogowaniu o grze stardoll. Wtedy miałam styczność po raz pierwszy z ubieraniem, malowaniem. Jednak byłam za mała, żeby przerzucić to na siebie. Teraz jestem starsza o 3 lata, a moje zainteresowania nie zmieniły się. Jedynie co, to porzuciłam świat pikseli, dla prawdziwych ubrań, prawdziwych kosmetyków.

Dlaczego Kamoop? Znajomi po prostu mówią na mnie Kamo- takie zdrobnienie od imienia. A dodatkowe "p" to pierwsza literka nazwiska. Tak się przyjęło, gdy zakładałam aska :3 Jeśli macie jakieś pytania, to zadawajcie w komentarzach :*

A to ja :3